niedziela, 25 stycznia 2015

Prolog II

Bóg stworzył mnie jako homoseksualistę.
Więc, dlaczego teraz zsyła na mnie takie okrucieństwa ?
Bóg zesłał na mnie anioła.
Więc, dlaczego mi go odebrał ?
Bóg kocha każdego.
Więc, dlaczego muszę cierpieć ?
Bóg nie pozwoli, aby kogoś dopadła choroba 
Więc, dlaczego ją na mnie zesłał ?
Bóg mówi abyśmy się miłowali. 
Więc, niech mi go odda. 
Tylko on mnie rozumiał.
 Tylko jemu udawało się mnie rozweselić.
 Tylko on był dla mnie ważny.
Tylko on powinien być tu ze mną. Teraz.
Tylko jego tu nie ma...
On był moim lekiem.


Harry to młody człowiek który wyróżnia się z tłumu. Nie urodą, nie stylem ubierania, czy zachowaniem, jest gejem. Ludzie nienawidzą go przez to. Chłopak zaczyna popadać w depresję i wtedy do jego życia wchodzi Louis. Tomlinson ratuje go przed światem, chcę spędzić z Harry'm resztę swojego życia, ale do ich życiowych drzwi wkracza nieproszony gość. Eleanor psuję ich relację. Louis zostawia Stylesa a ten dowiaduje się, że ma tylko trzy miesiące życia. 


___________________________

Rauschgift - po niemiecku oznacza to lek lub narkotyk. W moim opowiadaniu raczej będę używała słowa lek.

Jeżeli spodobały ci się oba prologi, zostaw w komentarzu nawet zwykłą kropkę. Chcę zobaczyć czy warto pisać dalej. 

2 komentarze: